wtorek, 21 stycznia 2014

Karola przy garach - sałatka z makaronem, suszonym pomidorem i kurczakiem

Sałatki - to moja niekończąca się opowieść.
Mogę robić, jeść, wymyślać.

Jest taki przepis, który kilka lat temu wyniosłam z imprezy nad Wisłą
od gospodyni Kamili:) Dzięki Kochana!

Ta sałatka to absolutny hicior imprezowy.
Makaron, suszone pomidory i prażony słonecznik.
Ot i tyle.

Ja wersję basic co jakiś czas modyfikuję i oto przepis na szybką, pyszną sałatkę.
Wystapią:








Sałatka jest super zarówno w wersji na zimno jak i na gorąco.
Pierś z kurczaka doprawiam tylko chillii i przyprawą do gyrosa i kroję w plasterki kilka ząbków czosnku.
Polecam!!!

28 komentarzy:

  1. Pyszności!!! Ja uwielbiam takie szybkie dania:)

    OdpowiedzUsuń
  2. trochę ciężka, ale na pewno smaczna.
    uwielbiam wszystkie składniki, więc razem muszą znakomicie smakować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciężka, fakt, dużo nie da się jej zjeść i to właśnie clue:)
      smakuje super - jak do mnie wpadniesz to Ci przyrządzę:)

      Usuń
  3. oooo trafiłaś w mój gust kulinarny :)
    to podpowiem Ci jeszcze, że jak makaron utaplasz w pesto, dodasz cienkie paseczki podduszonej cukinii, a słonecznika zamienisz na pestki dyni to otrzymasz mój ulubiony mega szybki obiad LD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. he he super! Sylwia zapraszam zatem, daleko nie masz:)
      Twój przepis jest już u mnie w sałatkowej kolejce - dziękuję ślicznie!

      Usuń
    2. nie kuś nie kuś bo i o północy przyjadę :D

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiamy sałatki :) chętnie sprawdzimy!

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiamy sałatki :) chętnie sprawdzimy!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeju, ale podrażniłaś moje kubki smakowe! ;)
    Pozdrawiam.
    http://femmexlikexme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. he he musisz jej spróbować w takim razie:)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. zapraszam:)
      dziś już co prawda inna sałatka w garach ale smaczna tak samo:)

      Usuń
  9. Nie kus, bo jak widze takie smakolyki to mi zaraz slinka cieknie. A ten slonecznik taki juz kupilas, czy sama prazylas?

    OdpowiedzUsuń
  10. prażyłam sama na odrobinie oliwy, są gotowe ale często solone a ja chciałam saute bo i pomidor słony i feta:)

    OdpowiedzUsuń
  11. mmm pychota,spróbuję na obiadek :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale wspaniale to wygląda! Chyba wypróbuję w weekend! :-) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń