sobota, 26 stycznia 2013

List do Synka


Kochany Synku, 

dziś mija miesiąc odkąd z nami jesteś. 
26 grudnia 2012 roku o godzinie 8.20 rano zaszczyciłeś nas swoją obecnością, w ekspresowym tempie 
28 minut (!) przyszedłeś na świat w jednym z lubelskich szpitali - nie w tym, który sobie wymyśliliśmy bo tam akurat zagościła epidemia ospy i nas odesłali a Twój Tata gnał na sygnale (jak w pewien grudniowy poranek 29 lat temu Twój Dziadek) i zachowywał przy tym stoicki spokój co bardzo mu się ceni. 
Trafiliśmy na cudowną położną, na trakcie byliśmy sami, w luksusowej, wyremontowanej sali.
Pierwsze słowa Twojego Taty gdy go do nas wpuścili (mieliśmy rodzić "razem" ale wszystko działo się tak szybko, że nie dało rady :)): "Nie no, Karola, dobrze wyglądasz, żadnych wyprysków na twarzy, taka wyluzowana, naprawdę ładnie" - rozbawiły mnie do łez a moment w którym Ty wylądowałeś na moim brzuchu - magiczny, niesamowity, mega wzruszający.
Na oddziale noworodków było już nieco gorzej - ryczeliśmy i ja i Ty i nie ma co wspominać z tego niefajnego czasu.
Ten miesiąc wywrócił nasze dotąd "tylko we dwójkę" życie do góry nogami - w naszym domu rozmawia się teraz o kupie, promocjach na pampersy, laktatorach, emolientach i tym podobnych.
Odkąd jedyny raz w nocy z kołyski przełożyłam Cię Synku do naszego łóżka rozpoczęła się niekończąca się opowieść Twojego Taty o poszukiwaniu dziecka.Co noc R. siada na łóżku i w półśnie szuka dziecka - pod kołdrą, pod łóżkiem i co noc twierdzi, że właśnie gdzieś tam jesteś - ja też weszłam w tę dziwną i abstrakcyjną konwencję i szukam Cię razem z nim.
Nikt nie mówił, że będzie łatwo - mamy swoje lepsze i gorsze dni - euforia przeplata się ze spazmatycznym płaczem (obydwojga :)) ale cóż - life goes on i trochę to jeszcze potrwa zanim w tym wszystkim się odnajdziemy.
Mamy wielką pomoc Rodziny i Przyjaciół, tylu ludzi się nami interesuje , dzwoni i odwiedza - to bardzo pomaga.
Patrzę na Ciebie każdego dnia i każdego dnia myślę o Tobie jak o Cudzie na który tyle czekaliśmy.
Mam nadzieję, że kiedyś to przeczytasz bo pragnę zachować te chwile.
Jestem Twoją Mamą i jestem z tego dumna.

6 komentarzy:

  1. Karola cieszę się że piszesz :) Pozdrawiam Was. Madzia P.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie piękne słowa:) muszę Was odwiedzić w końcu.Mocno ściskam:))))Paulinka P.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Paulinka czekamy i bardzo zapraszamy!

    OdpowiedzUsuń