tik - tak
odliczanie
od dziś równy miesiąc
tysiące myśli
przelatują,
zatrzymują się na dłużej
kolejne dziewczyńskie pranie wisi
i czeka
boję się
cholernie
przywilejem pierwszego porodu niewątpliwie jest to,
że jazda w nieznane nie powoduje tylu emocji ile jest we mnie teraz
będę Mamą Dwójki Dzieci
czeka mnie hardcore
wiem to
i wiem też, że dam radę
Syn mój kończy dziś 14 miesięcy
wciąż dla mnie taki Mały
za chwilę będzie starszym Bratem
oczekiwanie na Zo nabiera właśnie innych, jeszcze bardziej kolorowych kształtów
jaka będzie? czy urodzi się z włosami? czy będzie blondwłosym zdrajcą jak Leon?
czy te stópki, które wbija mi pod żebra są rzeczywiście tak silne?
ciągle mam świadomość nie bycia totalnie gotową
może taka świadomość w ogóle nie istnieje?
zabieram się od 2 tyg do spakowania torby do szpitala
i zebrać się nie mogę
głupie to i śmieszne
modlę się o siłę
i o to by czas był dla mnie łaskawy
o brak rozbabrania emocjonalnego
o szybkość katapulty:)













