wtorek, 7 stycznia 2014

Przyjaciele

z dedykacją dla Państwa M.
 
Jest taki rodzaj przyjaźni - na całe życie.
No matter what.
Spotykasz kogoś i wiesz, że razem to do tańca i do różańca, że konie kraść też.
Nawet 2500 tysiąca dzielących kilometrów nie stanowi problemu.

Milena
Spotkałam Ją 10 lat temu.
W Szkocji.
Moja nauczycielka na kursie na Uniwersytecie w St Andrews.
Błysk w oku, taki sam jak mój, rozmowy do rana, prawdziwa, czysta przyjaźń.
Człowiek - orkiestra.
Niesamowita.
Nie zdążę skończyć zdania a Ona już wie.
Posiada niezwykłą i bardzo rzadką umiejętność - umie słuchać.

Marek
 Przeznaczenie.
Spojrzałam na swoją Przyjaciółkę kilka lat temu i bez słów wiedziałam, że On to ON.
Złota rączka.
Człowiek z tysiącem dobrych pomysłów na minutę.
Dawno mnie nikt tak jak wczoraj On nie doprowadził do łez ze śmiechu.
Ciepły, wspaniały człowiek.

Gdy jesteśmy we czwórkę czas mógłby nie istnieć.
Dzieci nas nie zmieniły.
Wzbogaciły, pokolorowały.
Nie pokrzywiły.
 
I zawsze jak odjeżdżają jest mi tak samo smutno.
Ale oby do jesieni.
I Szkocjo welcome to!


starym zwyczajem - jeszcze nie wiedzą o tym ale są już sobie pisani:)
Leon i Michalina

 małe nieporozumienie:)

 this love will last forever:)

 let me introduce - moja Synowa:)





 Matka Polka w Nałęczowie









wtorek, 31 grudnia 2013

Goodbye 2013

Cóż to był za rok?
Żaden inny nie popędził tak szybko,
żaden inny nie przyniósł tylu łez wzruszenia,
żaden tak mocno nie kopnął w tyłek.

Dla mnie był to po prostu rok z Leonem.
Leonem, Synem mym pierworodnym, rodzonym 28 minut,
Synem, który przysłonił mi percepcję i ogląd rzeczywistości:)

Rok nauki intensywnej,
rok obcowania z bezbronnnością w czystej postaci,
rok pełen pokory.

Rok miłości wielkiej, zatykającej, rozlewającej się:)

Mam w pamięci 31 grudnia 2012 kiedy to z 5 dniowym Leonem zawiniętym w kokon stoimy w oknie swojego mieszkania i oglądamy fajerwerki.

2013 w którym zmieniliśmy się MY jako małżeństwo, 
partnerzy, przyjaciele, kochankowie - Babciu przepraszam:)

Rok oswajania się z absolutnymi newsami:)
Córko, Zosiu Kochana, wiem, że jesteś, czekam na Ciebie, coraz bardziej niecierpliwie.

To był dobry rok.
11 miesięcy w sieci, mniej bądź bardziej aktywnych i kreatywnych.

Wszystkim Czytelnikom, Obserwatorom, Przyjaciołom, Znajomym i Podglądaczom
aby 2014 Was wszystkich zaskoczyl, aby działy się piękne rzeczy!


NASZ ROK W WIELKIM SKRÓCIE:)