środa, 29 października 2014

Dom z miłości i drewna

Jest taki dom.
Kilkanaście kilometrów od świateł dużego miasta.
Tu mieszka miłość i Troje Wspaniałych.
Tu cudownie pachnie gotowana z przyprawami kawa.
Tu biegają owce i kozy i kury.
Tu na ścianach jest glina z piaskiem.
Tu jest ciepło kominka.
Tu Pani Doktor i Pan Muzyk razem pieką chleb.
Tu jadłam pierwszy raz rosół z kaszą gryczaną.
Tu na dużym łożu słodko śpi długowłosa Dziecina.

Ujmuje mnie niesamowicie piękno takich miejsc.
Gdzie nawet na chwilę nie zerknęłam na swojego smartfona.
Gdzie jest święty, niczym niezmącony spokój.
Gdzie Mąż z Żoną patrzą na siebie w taki sposób.
Gdzie Gość jest prawdziwym Gościem.

Dziękuję za dzisiejszy cudowny wieczór.
Miło było ogrzać się Waszym ciepłem.

9 komentarzy:

  1. Tak... w takich miejscach czas płynie inaczej... marzę...

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie znac takie miejsca, miec ja, mic do nich wracac :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Karolino,
    nominowałam Cię do Liebster Blog Award :)

    http://cukierniekrzepi.blogspot.com/2014/11/liebster-blog-award-i-moja-pierwsza.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję! Podróżowałam po moim dzieciństwie czytając to:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Magia... Dzięki Tobie "odkryłam" ten dom w swoim sercu, dzięki...

    OdpowiedzUsuń