sobota, 13 kwietnia 2013

Mamita

Chyba dopadł mnie pierwszy mamowy kryzys, może przesilenie, może to, że Leoś ma zapalenie oskrzeli.
Zdałam sobie sprawę, że wykonuję wciąż te same czynności i mimo, że towarzyszą temu coraz to wspanialsze umiejętności Syna to ja czuję się jak.. no właśnie..
Wyszłam więc. Sama. W trampkach. Pochodziłam po deszczu. Fajnie.
Po dwóch godzinach stęskniona wracałam do domu.
Zastałam Męża z Synem tańczących do Dżemu.
Mężul posadził mnie przed komputerem i powiedział, że muszę czegoś posłuchać.


Totalnie popłynęłam. Łzy ciekły po umalowanych policzkach.
I wiem, że to piosenka o mnie. Co miałam pofruwać - pofruwałam.
Mam dwóch fajnych Facetów do kochania.
Jeden się ślini jak mnie widzi, drugi wie czym rozłożyć mnie na łopatki :)
Teraz jestem tu. Jestem prawdziwą mamitą. I dobrze mi z tym choć będą pewnie dni jak ten.

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Cykliczny zdjęciowy przegląd tygodniowy

Tydzień mieliśmy na lajcie :) Wszyscy razem w domku.
Tata chory, Mama chora, chore Dziecko :)
Dajemy radę i nie dajemy się udawanej wiośnie :)

Mój Brat - moja duma i chluba! Dyplom - brzmi nieźle!

Ciasteczka owsiane pyszne i zdrowe made by Małżon

Ciocia M. zapomniała sweterka, Leonek z chęcią przygarnął!


Baby Monster in training zupełnie nie rozumiem co oni ode mnie chcą?

Kochane rąsie, zawsze rozczulają :)

Sałatka z kurakiem i winogronem i dressingiem jogurtowym niczego sobie muszę przyznać.

Pierwsze spotkanie z żyrafką Sofijką, będzie się działo :)
Poranna, niedzielna kawa w ulubionym kubku z ulubionym Mężem, czegóż chcieć więcej?



wtorek, 2 kwietnia 2013

Don Leon ochrzczony!

To był dla nas bardzo ważny dzień.
Jesteśmy szczęśliwi, że spędziliśmy go w gronie Najbliższych.
Leon Aleksander przyjął Chrzest Święty.
Obszerne fotostory z narracją:)
Bo grunt to trzymać Tatę za rękę


Don Leonio śpi


Happy, happy people ...


Z Rodzicami Chrzestnymi

Wiosna na chrzcinowych stołach

Mimo pełnych brzuchów tort śmietanowo-gruszkowy znalazł amatorów:)

Było wesoło

Rodzeństwa człowiek  nie wybiera:) Ja za moje dziękuję codziennie :)

Były też ważne Persony :)
Leon fruwał, pokazywał język, trochę się złościł i trochę zniesmaczył :)
Ważne, że obuwie miał wygodne i mucha nie uwierała
To był cudowny dzień. Synku - kochamy Cię!

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Cykliczny zdjęciowy przegląd tygodniowy - opóźniony :)

Tydzień nasz ostatni obfitował w wiele wydarzeń.

Mamie też się coś należy:) super akcja promocyjna w merlinie :)



Jak to czasem bywa od euforii do nieszczęścia :)


Prawdziwy BOSS!

I na playstation się już uczy :)
Leoś zadaniowiec - pilnował serwetek na swoje Chrzciny :)
W końcu na shellac dotarłam po 3 miesiącach rozłąki :) Shellac u Asi - majstersztyk!

Strój gotowy na TEN DZIEŃ :)

wtorek, 26 marca 2013

3 miesiące Leosia

 
Dziś Kochany Syneczek kończy 3 miesiące!
Leośku - dzięki za absolutne szczęście, które wraz z Tobą przybyło :)
 
Miło spędziliśmy dzisiejszy dzień, miło.
Mała sesja Kluseczka:
 
 
Potem zdjęcia z Mamusią (słit foteczki z ręki :)), a jakże:


Życzę Ci Synku wielu radosnych miesięcy, pełnych miłości, suchych pieluch i rzeki pełnej "maminego" mleka,
fikania bez rajtek, odróżniania a od u (choć Tata twierdzi, że to już umiesz :) ), 
licznych rozmów z przyjaciółmi z tapety no i oczywiście 
żeby to pierwsze słowo to na M było (Tata oszukuje, że to na T jest fajniejsze).



poniedziałek, 25 marca 2013

Bo jesteś Gwiazdą, Gwiazdą ...

Od dawna już się zbieram by pewnej Osobistości poświęcić słów kilka.
Dziś sama się "nawinęła".
Mały śpi, ja czytam i piję herbatę, dzwoni domofon:
"Halo, Kalola, piśłam na hebatke".
W drzwiach staje ona:
Helena. Córka mojej Kochanej Siostry. Oryginał.
I zaczyna nadawać: "Noo piśłam na tą hebatkę, z Tymkiem, pijechaliśmy, ja mu mówię: do Kaloli - jazda!".
Mój Brat a jej Chrzestny stoi i pęka z dumy i ze śmiechu.
Nic nie jest takie samo odkąd pojawiła się na świecie jako pierwsza z Dzieci w naszej Rodzinie :)
Ten dzień ponad 2,5 roku temu pamiętam dokładnie - na drzwiach firmy wywiesiłam kartkę:
"Zostałam Ciocią. Dziś już nieczynne" i pognałam poznać tę o której nie można zapomnieć :)
Teksty Heli krążą w Rodzinie jak dobre anegdoty, nasze imprezy Rodzinne wzbogacane są teraz występami tej cudnej recytatorki, śpiewaczki, bajko-nawijajki, modeleczki, kuchareczki i jeszcze kilka takich określeń mogłabym wymyślić. I mimo, że na świecie pojawił się 9 miesięcy temu Jej Brat a 3 miesiące temu mój Syn to i tak biedne Chłopaki nie mają szans na 1-sze miejsce na podium :)
o takie mam kolale, wies Kalola? wystloilam sie!







I jeszcze słit focie z Wujaszkiem vel Kierowcą Helenki :)
Najnowszy tekst Helki, który nas wszystkich rozbawił to taka oto modlitwa:
"Mamo, Matko Boża módl się za nami grzecznymi i za Leonkiem Kaloli".
Nie miałam pojęcia, że tak można  kochać nie swoje Dziecko :)
Viva Helena!




niedziela, 24 marca 2013

Cykliczny zdjęciowy przegląd tygodniowy

Jak w tytule wybrzmiało rozpoczynam cykl zdjęć z naszego tygodnia.
Pomysł zaczerpnięty z innych blogów anektuję do siebie - chwytam czas i aparat i jazda!

Synek odkrywa siłę swoich rąk - boksowanie wychodzi aż nader dobrze :)


czysty relaks



home made pizza

torcik Williams - po prostu nie ma lepszego :)

Dziecko zostało obdarowane a i o Mamie w końcu ktoś pamiętał :)

cisza, spokój, kubek dobrego earl grey'a i mój serial - tak, to mi się zdecydowanie należało