poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Cykliczny zdjęciowy przegląd tygodniowy

Wiosna nadeszła - to oficjalne!
Jak cudnie wychodzić codziennie na spacer z Synem.
Moja niespokojna dusza spokój odnalazła - sama jestem zdziwiona :)
Ech...
Nasz tydzień w obrazkach:

trochę zdrowego gotowania :) 


Leoś oprócz cyca szamie także swoje łapki :)

oh yes, definitely u are! 

pyszne latte z Fiki i Syn pod pachą - czegóż chcieć więcej?  

nowy paczkomat pod samym blokiem i mój samo-prezent od Minti Shop - polecam!



Leon nagminnie ściąga jedną skarpetę podczas jedzenia - ciekawe czy ma to jakieś psychologiczne uzasadnienie? :)


za to w czarnych skarpetach prezentuje się bardzo męsko :)


w końcu otworzyli Botanik - zieleń, zieleń widzę!    

a to mój ukochany widok - słowa są tu zbędne :)

czwartek, 18 kwietnia 2013

Klubokawiarnia FIKA

Jest takie nowe miejsce na mapie Lublina - Klubokawiarnia FIKA.
Mamy do niej "rzut beretem" ale jakoś zawsze coś stawało nam innego na drodze.
W końcu wraz z pierwszymi słonecznymi promieniami dziś dotarliśmy.
Od wejścia uderzyło nas ciepło Pani Właścicielki (jednej z Trzech jak się potem okazało) i mimo, że mieliśmy tylko wziąć kawę na wynos to z miłą chęcią zostaliśmy. 
My. Ja i Leon.
FIKA to miejsce dla małych (tych najmniejszych też!) i dużych.
W przepięknie urządzonym wnętrzu Dziecko może skorzystać z bawialni a Rodzic napić się pysznej kawy, zjeść deser, popracować (wi-fi). 
FIKA oferuje pięknie wydane i zilustrowane książki dla Dzieci w różnym wieku począwszy od tych najmłodszych.
W FICE można zorganizować przyjęcie urodzinowe, rodzinne a także uczestniczyć w różnego rodzaju warsztatach. 

Leon zachwycił się hamakiem w którym się tam bujał, ja wypiłam rewelacyjne czekoladowe latte i zjadłam świetną pana cottę z białą czekoladą (licho wzięło dietę, nic to:)) .
Z pewnością przyprowadzimy Przyjaciół i Znajomych i z największą przyjemnością będziemy tam wracać.

FIKA na Facebooku

strona internetowa



poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Cykliczny zdjęciowy przegląd tygodniowy

Tydzień upłynął pod hasłem zapalenia oskrzeli Leonka.
Antybiotyk, inhalacje i Mały z rzadka schodzący z moich rąk.
Masakra.
Nie daliśmy się i powoli wychodzimy na prostą.
By odreagować zaangażowałam się kulinarnie. Mąż ukontentowany. Cudnie!

W kolejce do lekarza - biedak nie miał pojęcia co go czeka :)



... a czekało na niego mnóstwo mikstur, które przyjmował kłócąc się  z łyżką

które szybciutko popijał wodą dzielnie dzierżąc butlę w swej małej dłoni

podglądałam co robi kiedy miał spać - namiętnie przygląda się ścianie z napisem :)

i nawet przez sen zaznacza swój teren - mój ulubiony widok :)
 

"patrz Karola - jak ruski wygląda tak mu ponaciągałem skarpety" - no, fakt :)


moje odkrycie - czarna, mocna, pyszna herba



kurczak z groszkiem z kwestii smaku - niebo w gębie                                                                     przepis: http://www.kwestiasmaku.com/zielony_srodek/groszek/kurczak_w_szynce_z_groszkiem/przepis.html


ze specjalną dedykacją dla moich Sióstr, które będą mieć używanie :) smaczny i zdrowy (bo z węglem) sernik milimetrowy

sobota, 13 kwietnia 2013

Mamita

Chyba dopadł mnie pierwszy mamowy kryzys, może przesilenie, może to, że Leoś ma zapalenie oskrzeli.
Zdałam sobie sprawę, że wykonuję wciąż te same czynności i mimo, że towarzyszą temu coraz to wspanialsze umiejętności Syna to ja czuję się jak.. no właśnie..
Wyszłam więc. Sama. W trampkach. Pochodziłam po deszczu. Fajnie.
Po dwóch godzinach stęskniona wracałam do domu.
Zastałam Męża z Synem tańczących do Dżemu.
Mężul posadził mnie przed komputerem i powiedział, że muszę czegoś posłuchać.


Totalnie popłynęłam. Łzy ciekły po umalowanych policzkach.
I wiem, że to piosenka o mnie. Co miałam pofruwać - pofruwałam.
Mam dwóch fajnych Facetów do kochania.
Jeden się ślini jak mnie widzi, drugi wie czym rozłożyć mnie na łopatki :)
Teraz jestem tu. Jestem prawdziwą mamitą. I dobrze mi z tym choć będą pewnie dni jak ten.

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Cykliczny zdjęciowy przegląd tygodniowy

Tydzień mieliśmy na lajcie :) Wszyscy razem w domku.
Tata chory, Mama chora, chore Dziecko :)
Dajemy radę i nie dajemy się udawanej wiośnie :)

Mój Brat - moja duma i chluba! Dyplom - brzmi nieźle!

Ciasteczka owsiane pyszne i zdrowe made by Małżon

Ciocia M. zapomniała sweterka, Leonek z chęcią przygarnął!


Baby Monster in training zupełnie nie rozumiem co oni ode mnie chcą?

Kochane rąsie, zawsze rozczulają :)

Sałatka z kurakiem i winogronem i dressingiem jogurtowym niczego sobie muszę przyznać.

Pierwsze spotkanie z żyrafką Sofijką, będzie się działo :)
Poranna, niedzielna kawa w ulubionym kubku z ulubionym Mężem, czegóż chcieć więcej?



wtorek, 2 kwietnia 2013

Don Leon ochrzczony!

To był dla nas bardzo ważny dzień.
Jesteśmy szczęśliwi, że spędziliśmy go w gronie Najbliższych.
Leon Aleksander przyjął Chrzest Święty.
Obszerne fotostory z narracją:)
Bo grunt to trzymać Tatę za rękę


Don Leonio śpi


Happy, happy people ...


Z Rodzicami Chrzestnymi

Wiosna na chrzcinowych stołach

Mimo pełnych brzuchów tort śmietanowo-gruszkowy znalazł amatorów:)

Było wesoło

Rodzeństwa człowiek  nie wybiera:) Ja za moje dziękuję codziennie :)

Były też ważne Persony :)
Leon fruwał, pokazywał język, trochę się złościł i trochę zniesmaczył :)
Ważne, że obuwie miał wygodne i mucha nie uwierała
To był cudowny dzień. Synku - kochamy Cię!

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Cykliczny zdjęciowy przegląd tygodniowy - opóźniony :)

Tydzień nasz ostatni obfitował w wiele wydarzeń.

Mamie też się coś należy:) super akcja promocyjna w merlinie :)



Jak to czasem bywa od euforii do nieszczęścia :)


Prawdziwy BOSS!

I na playstation się już uczy :)
Leoś zadaniowiec - pilnował serwetek na swoje Chrzciny :)
W końcu na shellac dotarłam po 3 miesiącach rozłąki :) Shellac u Asi - majstersztyk!

Strój gotowy na TEN DZIEŃ :)